Portal Turystyczno-Motoryzacyjny. Opisujemy i fajne i ciekawe miejsca, w które jeździmy samochodami i motorami.  

Jesteś tutaj:Home:»Hotele»NoNameLuxuryHotel&Spa****, Subaru XV v. Skoda Yeti

NoNameLuxuryHotel&Spa****, Subaru XV v. Skoda Yeti

Zima wyciągnęła nas znowu w góry – tym razem w nieznane nam wcześniej Pieniny.


Do Krakowa pojechaliśmy Skodą Yeti 1,8 TSI a tam przesiedliśmy się w Subaru XV 2,0 D.

Po wjeździe na „Zakopiankę” zima pokazała co potrafi niezła śnieżycą. Może ja dziwny jestem ale lubię takie bardzo trudne warunki atmosferyczne – zwłaszcza jak jadę samochodem ze stałym napędem na cztery koła - AWD w Subaru. Pod dwóch godzinach spokojnej jazdy dotarliśmy (jak się rano okazało) do malowniczej doliny, u stóp Pienińskiego i Tatrzańskiego parku narodowego w miejscowości Łapsze Niżne gdzie znajduje się magiczne miejsce, jakim jest No Name Luxury Hotel & Spa. http://nonameluxuryhotelspa.com/


Polecamy go wszystkim, którzy chcą uciec od codziennego zgiełku, wyciszyć się i odpocząć. Twórcami tego niesamowitego miejsca jest projektant mody i wnętrz Alessandro de Stefano  i modelka Katarzyna Marciniak tworzący jednocześnie polsko-włoskie małżeństwo.

Zdjęcia ze sławnymi znajomymi zajmują całą ścianę

 

Wykonany z pni drzew iglastych, metalu i szkła, cudownie wpisuje się w otaczającą go przyrodę.

Oryginalny design łączy w sobie nowoczesność z elementami typowej góralskiej zabudowy.

Wszystko zaprojektowane jest z niezwykłą dbałością o szczegóły i ogromnym smakiem.

Prawdziwa uczta dla miłośników prostoty i minimalizmu w luksusowym wydaniu.

Pokoje w neutralnych barwach, bez zbędnych gadżetów, z drewnianą podłogą, lnianą pościelą,

drewnianą balią w łazience podkreślają klimat tego miejsca.

Po takiej uczcie dla duszy, ciału należą się też jakieś przyjemności. Po pysznych daniach serwowanych w restauracji,

możemy po delektować się kieliszkiem wina, zapalić cygaro przy kominku w Wine and Cigar Lounge.



Gdy odpoczniemy już po kulinarnych doznaniach możemy skorzystać z basenu z widokiem na góry,

groty solnej,

jacuzzi na drewno

 

saun, siłowni, poćwiczyć jogę, zrelaksować się dzięki muzykoterapii i światłu.

Dla bardziej wyrafinowanych gości czekają profesjonalne zabiegi kosmetyczne, kąpiele błotne, aromatyczne i masaże. Tak „odnowieni” gotowi jesteśmy do zwiedzania okolic.

Warto też wspomnieć ( i chyba to jest najważniejsze), że klimat miejsca tworzą ludzie! Przemiła i profesjonalna obsługa hotelowa dba o to, by każdy z gości czuł się jak w domu. (Pokoi jest dwadzieścia i nie mają numerów na drzwiach a pracownicy żartują: „No Name – No Number”

Nad całością czuwają przesympatyczni właściciele, zawsze uśmiechnięci i pomocni w każdej sytuacji.

Polecamy to miejsce każdemu, kto w otoczeniu przyrody, w wysmakowanych wnętrzach i cudownej atmosferze chce odpocząć. Po powrocie, słuchając piosenki „Perfektu” w której Grzegorz Markowski śpiewa „ wśród tandety lśni jak diament”, od razu pomyślałam sobie o „NoNameLuxuryHotel&Spa”. Naprawdę warto tam pojechać!

Położenie No Name Luxury stanowi idealną bazę wypadową w pobliskie Pieniny i Tatry

na wycieczki, piesze, rowerowe, narciarskie i nasze ulubione - samochodowe.

Pieniny są przepiękne i mocno niedocenione

Okolica pełna jest atrakcji turystycznych! My postanowiliśmy pojechać nad jezioro Czorsztyńskie.

Jest to sztuczny zbiornik powstały w wyniku przegrodzenia Dunajca zaporą.

Spacerując po zaporze możemy podziwiać wznoszące się na skałach nad poziomem rzeki dwa zamki: w Czorsztynie

i Niedzicy.

Przyjemność ich zwiedzania pozostawiliśmy sobie na lato. Przy bardziej sprzyjającej aurze, warto skorzystać też, z największej (naszym zdaniem) okolicznej atrakcji, jaką jest spływ tratwą przełomem Dunajca. Korzystając z zimowej aury nie mogliśmy oprzeć się , żeby nie zajrzeć do Zakopanego. Odbywał się tam właśnie Puchar Świata w skokach narciarskich. Impreza od lat przyciąga rzeszę fanów. Kibicowaliśmy razem z nimi polskim zawodnikom,


ale spory mróz (-14) wygonił nas szybko do hotelu.

Mając do dyspozycji Subaru XV http://www.subaru.pl/12xv_20d.html oczywiście musiałem się przejechać krętym (nieodśnieżanym) odcinkiem Zakopane – Łysa Polana – Bukowina Tatrzańska .

 Co tu będę dużo pisał – fantastyczna sprawa: uwielbiam stały (mechaniczny) napęd na cztery koła zwłaszcza w warunkach zimowych – XV stabilnie i neutralnie pokonuje zakręty a na wyjściu z zakrętu czuć, że napęd stale przekazuje po 50% na każdą oś. Jedynie opony Nokian WR R3 – nie nadążają za techniką AWD w Subaru bo nie nadają się na kopny i rozjeżdżony śnieg (miałem przez ostatnie dwie zimy poprzedni model G3 i wiem jak mało potrafią w takich warunkach) – nie chcą wtedy skręcać i przyśpieszać.

Wróciliśmy do Krakowa i przesiadłem się do Skody Yeti 1,8 TSI http://www.skoda-auto.pl/models/Yeti/exterior – od razu poczułem znaczące różnice w tych dwóch autach – mimo że są skonstruowane praktycznie do tej samej kategorii – nazywanych dzisiaj – crossoverami czy SUV'ami.



Na pewno obydwa mają wspólne cechy – zwiększony i napęd 4WD ale już sam wygląd jest zupełnie inny (o gustach nie będziemy rozmawiali). Największe różnice to napęd i prowadzenie.

Subaru XV ma prawdziwy stały napęd na cztery koła a Skoda Yeti załączany elektronicznie tył przy pomocy sprzęgła Haldex – w Skodzie elektronika „przerzuca” na wyjściu z zakrętu za dużo napędu na tył co powoduje od razu zarzucenie i ingerencję ESP – Subaru płynnie przekazuje napęd na wszystkie koła nie zmuszając systemów stabilizacji do interwencji.

Największa przewaga XV w stosunku do Yeti jest w prowadzeniu i bierze się z niskiego środka ciężkości która z kolei wynika z konstrukcji silnika boxer a także wieloletniego doświadczenia Subaru (Outback, Forester) w produkcji aut z podwyższonym zawieszeniem.

Yeti oferuje dużo mniej miejsca na nogi kierowcy niż XV co akurat dla mnie ma duże znaczenie.


Fotele w Subaru XV są większe (chyba jak w Legacy) i bardziej miękkie


ale słabiej trzymające niż te w Skodzie

Bagażniki niby podobne,


ale ten w Subaru bardziej ustawny



Nocne jazdy pokazały, że Subaru w porównaniu do Skody, ma bardzo słabe światła mijania – kiepsko oświetlają pobocze i nie mają doświetlania zakrętów. Skoda miała bi-xenony i podwójne doświetlanie zakrętów.

Subiektywnie Skoda jest wykonana z lepszych plastików i ma znacznie lepszą skórę na kierownicy


niż Subaru.



Bardzo mi się spodobał silnik diesla w Subaru – szybko reagujący na dodanie gazu, elastyczny, oszczędny i jak to boxer – bez wibracji typowych dla diesla.



W Skodzie silnik benzynowy 1,8 TSI nabierał wigoru dopiero powyżej 3,5 tys obrotów ale jak już się rozpędził to wyprzedzenie tirów było kwestią krótkiej chwili.

W Pieninach byliśmy po raz pierwszy, ale nie ostatni – jest tam bardzo ładnie i mamy jeszcze kilka miejsc do zwiedzenia.

 

Galeria:

Tekst i zdjęcia:  Maciej Szanter i Agnieszka Płotczyk

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 05 sierpień 2013 10:13

4drive - Tapicerki Skórzane

4drive - Tapicerki Skórzane

ul. Leonidasa 34a

02-239 Warszawa - Okęcie

e-mail: biuro@4drive.pl

tel: +48 532647740 

  Get Adobe Flash player

Najczęściej czytane:

Go to top