Portal Turystyczno-Motoryzacyjny. Opisujemy i fajne i ciekawe miejsca, w które jeździmy samochodami i motorami.  

Jesteś tutaj:Home:»Imprezy»Zloty»Za tych co na drogach zostali

Za tych co na drogach zostali

Są takie miejsca, które wywołują nasze wspomnienia o tych, którzy odeszli, którzy na zawsze na drogach zostali. Czasem są to małe, przydrożne krzyże przykryte kaskiem. Czasem to miejsce, w którym straciliśmy przyjaciół. Mijając je wracają z naszej pamięci obrazy, chwile wspólnie spędzone i ten niewyobrażalny smutek i żal, który pozostaje po stracie kogoś bliskiego, nawet, gdy nasza znajomość sprowadzała się do kilku rozmów w knajpie, na zlocie, czy choćby kilku zdań na stacji, podczas tankowania motocykli.

W pierwszą sobotę października, jak co roku, organizowana jest msza w kościele parafialnym w Nowej Iwicznej koło Piaseczna w intencji motocyklistów, którzy zginęli na drogach. Przyjeżdżają głównie mieszkańcy okolic Warszawy, ale jest też stałe grono osób przemierzających wiele kilometrów, by wspomnieć swoich znajomych. Co roku na zaimprowizowanym parkingu wzdłuż ulicy, przy której mieści się kościół parkuje ponad setka motocykli. Nawet paskudna pogoda czy deszcz, który padał w sobotę przed południem nie powstrzymał nikogo przed przyjazdem na motocyklu.

Wśród teksów, kombinezonów, czarnych skór i kamizelek ozdobionych na plecach klubowymi barwami, można było zobaczyć cywilne ubrania rodzin motocyklistów, którzy zginęli na drogach. Rokrocznie przybywają liczną grupą, by wspomnieć swoich bliskich, pomodlić się za nich, zrozumieć co jest w tych motocyklach, że przez nie stracili życie.

Tradycją jest, że w trakcie mszy gra Orkiestra Reprezentacyjna Komendy Stołecznej Policji. W tym roku nie dojechali policjanci na motocyklach z Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, którzy w poprzednich latach pełnili asystę honorową przy ołtarzu polowym, gdzie celebrowana jest msza. Od wielu lat przyjeżdża zespół ratowników medycznych, prowadzący po uroczystości pokazy z pierwszej pomocy przedmedycznej. Na scenie za kościołem zawsze zbiera się spore grono motocyklistów, które pilnie obserwuje pokazowe symulacje, zadaje szczegółowe pytania i ćwiczy praktyczne działania ratownicze.

Pierwsze motocykle zaczęły pojawiać się już po pół do jedenastej. Społeczni parkingowi kierowali je do wolnych sektorów, upychając tak by jak najwięcej zmieściło się, nie tamując normalnego ruchu. Przed południem wszystkie miejsca w pobliżu kościoła były już szczelnie wypełnione motocyklami, zostało jeszcze trochę na najbardziej oddalonych parkingach. Równo o dwunastej rozpoczęło się odczytywanie listy nazwisk, pseudonimów, czasem klubu lub zawodu. Długa to lista, z każdym rokiem dłuższa… Chciało by się, by choć w jednym roku nie powiększyła się o żadne nazwisko. Pod ołtarzem rozstawiono drogową mapę Polski z przypiętymi w koło karteczkami z informacją, gdzie zginęli nasi przyjaciele. Co roku tablica jest coraz większa, zasłania już cały stół pod ołtarzem.

Pierwsze dźwięki orkiestry policyjnej zaczęły mszę. Kazanie wygłosił jeden z celebrujących księży, także jeżdżący na motocyklu. Przytoczył w nim zdarzenie jakie go spotkało jakiś czas temu: wyjeżdżał z garażu, myślami był już przy korkach na Trasie Łazienkowskiej, gdy przy pierwszej ulicy zajechał mu drogę samochód. Skończyło się tylko niegroźnym upadkiem, kilkoma małymi obcierkami i chwilą strachu…. Nasze życie toczy się w tym miejscu i czasie, w którym jesteśmy, a nie gdzieś daleko, gdzie dopiero dojedziemy za jakiś czas.

Po uroczystości, na tyłach kościoła Panie z Caritas zorganizowały bar grillowy, z nieśmiertelnymi kiełbaskami, kaszanką i karkówką. Cały dochód przeznaczony jest na działalność charytatywną, a chętnych ustawiła się cała długa kolejka. Przy ciepłej przekąsce, w trakcie burzliwych dyskusji, wspominaliśmy trudne chwile, gdy zabrakło naszych kolegów, po raz nie wiadomo który roztrząsanie, co by było, gdyby… gdybyśmy jechali wolniej, albo szybciej, albo inną trasą, tak jak pierwotnie chcieliśmy, albo…

 

Galeria:

 

Tekst i zdjęcia Piotr „Pete” Antoszewski

Ostatnio zmieniany wtorek, 06 sierpień 2013 11:53

4drive - Tapicerki Skórzane

4drive - Tapicerki Skórzane

ul. Leonidasa 34a

02-239 Warszawa - Okęcie

e-mail: biuro@4drive.pl

tel: +48 532647740 

  Get Adobe Flash player

Najczęściej czytane:

Go to top