niedziela, 04 luty 2018 18:16

Pensjonat Łysica i Renault Talisman Grandtour 1,6 TCe 200KM, 7EDC, Zamek Chęciny

Pensjonat Łysica i Renault Talisman 1,6 TCe Pensjonat Łysica i Renault Talisman 1,6 TCe

Góry Świętokrzyskie i znajdujące się tam liczne atrakcje turystyczne skusiły nas, więc postanowiliśmy odwiedzić ten uroczy zakątek Polski.

Gościł nas Pensjonat Łysica który jak sama nazwa wskazuje leży nieopodal Łysicy, lub też nazywanej inaczej Górą Świętej Katarzyny.

Nasz pokój

Z okien pokoi oraz restauracji rozciąga się panorama na Łysicę i Dolinę Wilkowyjską.

Jest to obiekt o standardzie czterogwiazdkowym, dysponujący 32 miejscami noclegowymi, przestronną restauracją, parkingiem, oraz strefą Spa.

W Spa znajduje się basen,

sauna fińska,

oraz grota solna z wydzieloną częścią dla dzieci.

Teren otaczający Pensjonat udekorowany jest licznymi śmiesznymi metalowymi figurkami zwierząt.

Z obiektu na Łysicę możecie przejść się spacerkiem i ze szczytu 611,8 m. podziwiać Górę Miejską i Psarską. Góra posiada dwa wierzchołki, niższy to Skała Agaty lub Zamkowy, na wyższym umieszczono pamiątkowy krzyż ( replika z 1930 roku).

W Kielcach przejeżdżaliśmy obok Muzeum Narodowego

i rezerwatu przyrody „Kadzielnia”

oraz lotniska Kielce-Masłów

W sobotę odwiedziliśmy znajdującą się nieopodal Kielc Jaskinię Raj. Byliśmy tu kilka lat temu, ale chętnie zwiedziliśmy ją po raz drugi. Dla turystów została otworzona w 1972 roku. Zwiedza się ją z przewodnikiem, trasa liczy 180 metrów i jest oświetlona elektrycznie. Zwiedzanie rozpoczyna się w pawilonie, gdzie zorganizowana jest wystawa muzealna wprowadzająca turystę w tematykę Krasu, (w końcu to wapienna jaskinia krasowa). Tu można fotografować, natomiast we wnętrzu Jaskini ze względu na „eksponaty” robienie zdjęć jest zabronione. Odtworzono tu całe obozowisko człowieka neandertalczyka, wraz z narzędziami którymi się posługiwał. Można zobaczyć tu także szczątki prehistorycznych zwierząt zamieszkujących jaskinię wiele milionów lat temu min. mamuta, czy niedźwiedzia jaskiniowego. Z pawilonu do wnętrza jaskini prowadzi 21metrowa sztolnia. Korytarze wytworzone 360 mln lat temu w wapieniach, choć jest niewielka wyróżnia się bogatą i dobrze zachowaną szatą naciekową. W Komorze Złomisk największej sali w Raju podziwiać możemy ogromne głazy pokryte naciekami. Ciekawa jest tu kolumna naciekowa, którą nazywają Harfą. Prześwituje ona przy podświetleniu. Zwiedza się tu także Sale: Kolumnową, Stalaktytową i Wysoką. W każdej z nich możemy podziwiać nacieki skalne, pojedyncze lub łączące się w ciekawe formy. Pamiętacie z geografii stalaktyty, stalagmity które łączą się tworząc stalagnaty. Fajne miejsce do odwiedzenia niezależnie od pory roku. W środku panuje stała temperatura w granicach 8 – 10 stopni Celsjusza.

W niedzielę odwiedziliśmy Zamek w Chęcinach.

Do położonej na wzgórzu twierdzy z parkingu prowadzi ścieżka wzdłuż której stoją drewniane rzeźby przedstawiające Królów Polski.

Zamek powstał na przełomie XIII i XIV wieku i wtedy też przeżywał czasy swojej największej świetności. Tu mieścił się Skarbiec Królewski, tu też przetrzymywano więźniów po wygranej bitwie pod Grunwaldem.

Z czasem jednak jego rola malała. Spalony podczas Rokoszu Zebrzydowskiego, odbudowano, by w czasie Potopu Szwedzkiego spustoszyć go ponownie. W czasie Zaborów mury posłużyły okolicznym mieszkańcom jako budulec ich domostw.

W latach 40-tych XX wieku wpisano go do rejestru zabytków jako ruina.

zamek-Checiny-historia

Obecnie odrestaurowany Zamek podzielony jest na dwie części (zamek dolny i górny). W pierwszej znajduje się studnia i kwadratowa baszta. To tu mamy możliwość podziwiać pokazy średniowiecznych tańców, czy strzałów z armat i hakownic.

Możemy też zrobić sobie zdjęcie w wyrabianych na zamku elementach rycerskiej garderoby ( co też uczyniliśmy), czy postrzelać z łuku do tarczy. Na górnym zamku znajdują się dwie pozostałe baszty. Z góry jednej z nich rozpościera się piękny widok na okolicę. Mieści się tu też skarbiec oraz pozostałości po budynku mieszkalnym. W tej części znajduje się też galeria polskich herbów szlacheckich. Polecamy nie tylko miłośnikom historii.

W drodze powrotnej zahaczyliśmy jeszcze zobaczyć święto Hubertusa i pogoń za lisem.
  Renault Talismana z silnikiem 1,6 TCe o mocy 160 KM poznaliśmy już bardzo dobrze na wycieczce po Niemczech.

Teraz testowaliśmy go w mocniejszej wersji z 200 konnym silnikiem benzynowym.

I to jest to co tygrysy lubią najbardziej – mocniejszy silnik oczywiście zapewnia lepsze osiągi i mniejsze zużycie paliwa.

Przyjemność z kręcenia kierownicą dzięki systemowi 4Control jest taka sama jak w innych wersjach Talismana i większa niż w Skodzie Superb

Bagażnik Grandtoura jest olbrzymi – na wakacje czy narty spokojnie się spakujemy.

 

Tylko przydałaby się siatka mocującą bagaże – Talisman lubi zakręty, ale latające po bagażniku walizki to nie jest fajne.

Podgrzewanie kierownicy i elektrycznie podnoszona klapa– to lubię.

Charakterystyczne przednie światła ledowe Renaulta

Więcej o Renault Talisman

Nasz weekend w Świętokrzyskim choć intensywny i obfitujący w wiele wrażeń pozwolił nam oderwać się od codzienności i odpocząć tak jak najbardziej lubimy!

 

Tekst i zdjęcia:

Maciej Szanter i Agnieszka Płotczyk

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Ostatnio zmieniany czwartek, 08 luty 2018 00:23