środa, 18 kwiecień 2018 16:37

Poznań, Puro Hotel, Volvo S90 T5 i zawody psich zaprzęgów

Wybraliśmy się do Poznania na zwiedzanie miasta i zawody psów zaprzęgowych.

Zatrzymaliśmy się w nowo powstałym hotelu usytuowanym nieopodal Starego Rynku, w Puro Hotel  który jest doskonałą bazą wypadowa do zwiedzania miasta ze względu na swoje położenie.

Nowoczesna bryła hotelu doskonale wkomponowana jest w sąsiadujące stare kamienice poznańskiej Starówki.

Wnętrze zaprojektowano w nowoczesnym stylu, brak tu jest typowej recepcji, którą zastępują dwa „stanowiska” z komputerem.

Na szczególną uwagę zasługuję oranżeria, gdzie po starych cegłach pnie się ku górze roślinność -fajne miejsce w którym można napić się kawy albo drinka.

Pokoje również urządzono nowocześnie, aby współgrały z hotelowym lobby.


Na ostatnim piętrze znajdziecie salę fitness

  

Bliskość rynku skłoniła nas do wieczornego spaceru po klimatycznych uliczkach Starówki a w niedzielę zwiedzania Poznania  za szyb Volvo S90 T5

Musicie przyznać, że od przodu i z boku Volvo V90 wygląda świetnie.  

Tył już nie wygląda tak dobrze - dlaczego w Volvo kombi wyglądają lepiej od sedanów? :) 

W niedzielę pojechaliśmy do Szamotuł koło Poznania na Zawody Psich Zaprzęgów.

Odbywały się tam Mistrzostwa Polski Dryland, Puchar Polski Dryland, Bieg o licencję zawodniczą, Bieg o licencję użytkową dla psa, a także puchar Samoyeda.

My miłośnicy zwierząt oglądaliśmy pieski, które rywalizowały w różnych konkurencjach ze swoimi właścicielami od lat 4 do 104.

Zaprzęgi ciągneły psy różnych ras, przeważały Syberiany Husky, Samojedy i Alaskany Malamuty. Niektóre zaprzęgi liczyły nawet osiem czworonogów. Konkurencje dostosowano głównie do wieku właścicieli.

Dzieci rywalizowały w asyście swoich rodziców lub samodzielnie.

Maszerzy prowadzili zaprzęgi na rowerach, hulajnogach, lub po prostu biegli ze swoimi pupilami.

Trasa wyścigowa była zróżnicowana pod względem długości, jak i trudności. W przerwie pomiędzy wyścigami obejrzeliśmy pokaz freestylowych psich sztuczek. Widzieliśmy już podobne w Warszawie, zawsze budzą one emocje wśród widzów. Niespodziewanie weekend upłynął nam więc nie tylko na motoryzacyjnych emocjach.

 

 Volvo S90 T5 to jeden z najlepiej prowadzących się przednionapędowych dużych sedanów jakim jeździłem. Bardzo skutecznie przekazuje 258 KM na przednią oś. 

Dwulitrowy silnik benzynowy z turbodoładowaniem o mocy 258KM wraz z bardzo dobrą skrzynią ośmiobiegową zapewniają dynamiczne i oszczędne przemieszczanie się autostradami.  

P1060323

Volvo S90  w wersji Inscription jest bardzo luksusowo wykończony wysokiej klasy skórą zarówno na fotelach jak i desce czy boczkach drzwi.

Wszystkimi parametrami i funkcjami steruje się przy pomocy dotykowego ekranu - niestety to ma kilka wad: żeby przejść  pomiędzy różnymi funkcjami trzeba często nacisnąć 3-5 razy  w porównaniu z jednym guzikiem w tradycyjnym rozwiązaniu a po drugie po wyłączeniu ekranu widać na nim wszystkie odciski palców...

 Ale największe wrażenie zrobiło na nas nagłośnienie Bowers & Wilkins z funkcją odbioru dźwięku jak Sali Koncertowej Orkiestry Symfonicznej z Goeteborga. To naprawdę robi wrażenie.

 

 Bagażnik wystarczy na spakowanie rodziny

 

 Podsumowując Volvo S90 T5 to bardzo dobry samochód....tylko mogli by zmienić ten brzydki tył

 

Tekst i zdjęcia: Maciej Szanter i Agnieszka Płotczyk

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Ostatnio zmieniany piątek, 27 kwiecień 2018 20:09